Wydawcy kontrolują kontrolę online - Sieć - 2019

Anonim

Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy wyszukiwarki internetowe, takie jak Google, automatycznie indeksują witrynę sieci Web i wyświetlają jej fragmenty w celu przeszukiwania użytkowników? Co powiesz na utworzenie pamięci podręcznej stron, które indeksuje, a która może być obsługiwana w całości bez odwoływania się do oryginalnej witryny? Lub używasz fragmentów artykułów na temat wiadomości i witryn agregujących?

Cóż, z pewnością inni ludzie zastanawiali się nad tymi pytaniami, a wyszukiwarka internetowa Google, właśnie straciła pierwszą ofertę, by uchylić belgijskie orzeczenie sądowe, nakazujące Google opublikować orzeczenie, w którym Google narusza prawa autorskie wydawców, odtwarzając fragmenty artykułów w swojej usłudze agregacji Google News. W marcu 2006 r. Copiepresse wniósł sprawę przeciwko Google, twierdząc, że jego usługa Google News w witrynie news.google.be nielegalnie przedrukowywała fragmenty artykułów z belgijskich źródeł wiadomości bez wyraźnego pozwolenia. Sędzia zgodził się - a Google odmówił udziału w całym orzeczeniu, że Google usuwa treści z francuskojęzycznych i francuskojęzycznych gazet Copiepresse z belgijskiej strony internetowej Google w ciągu dziesięciu dni lub grzywnę w wysokości 1 miliona euro dziennie. Firma Google musiała również opublikować tekst orzeczenia na stronie głównej belgijskiej belgijskiej i belgijskiej stronie informacyjnej lub zapłacić grzywnę w wysokości 500 000 EUR dziennie. Google usunęło źródła wiadomości ze swoich witryn z wiadomościami i indeksu, ale odmówiło opublikowania tekstu orzeczenia, powołując się na znaczącą reklamę, którą ta sprawa już otrzymała. Odwołanie w całej sprawie zaplanowano na 24 listopada 2006 r.

Pod wieloma względami skarga Copiepresse sprowadza się do uprawnień. Wyszukiwarki takie jak Google zakładają, że jeśli strona internetowa jest publicznie dostępna, może być indeksowana, chociaż honoruje żądania rezygnacji, a automatyczne metody określania zawartości nie powinny być indeksowane, takie jak robot.txt i znaczniki META robotów. Jednak Copiepresse (i większość praw autorskich) działa przy założeniu, że ponowne publikowanie lub redystrybucja treści wymaga uprzedniego uzyskania zgody od właściciela praw autorskich. Copiepresse chce być w systemie Google, ale jako wydawca chce uzyskać rekompensatę za wartość, jaką ich treść przynosi Google.

W tym celu działające w Paryżu Światowe Stowarzyszenie Gazet (WAN) uruchamia automatyczny protokół dostępu do zawartości (ACAP), który reguluje i określa, w jaki sposób roboty wyszukiwarek, usługi informacyjne i inne roboty mogą uzyskać dostęp do treści od wydawców, w tym określanie opłat licencyjnych i poziomów dostępu - zamiast prostego modelu rezygnacji lub opt-out oferowanego przez istniejące zasady dotyczące wykluczeń.

Google i inni operatorzy wyszukiwarek twierdzą, że ich agregatory i indeksy stanowią przydatną usługę dla wydawców treści, umożliwiając internautom wykrywanie i uzyskiwanie dostępu do ich witryn w sposób, który nie byłby możliwy dla samych wydawców. Niektórzy wydawcy twierdzą jednak, że firmy Google, MSN, Yahoo i inne zasadniczo zbudowały swoje firmy wyszukujące i agregujące, wykorzystując i wykorzystując treści wydawców bez pozwolenia i odszkodowania.