Yahoo implikowane w drugim chińskim aresztowaniu - Sieć - 2019

Anonim

W artykule opublikowanym w chińskim portalu informacyjnym Boxun w języku chińskim, długoletni chiński działacz polityczny Liu Xiaobo stwierdził, że internetowy gigant Yahoo współpracował z chińską policją w sierpniu 2003 roku, co doprowadziło do identyfikacji i aresztowania aktywisty Li Zhi w 2003 roku. Li, który próbował dołączyć do dysydenckiej Chińskiej Partii Demokratycznej, został oskarżony o podważenie władzy państwowej i skazany na 8 lat więzienia. Według Liu, który z kolei zacytował oświadczenie prawników Li, chińskie władze skazały Li na podstawie informacji przekazanych przez biuro Yahoo Hong Kong.

Yahoo powiedział w oświadczeniu, że bada sprawę. W oświadczeniu dla Reuters, rzecznik Yahoo, Mary Osako, powiedział: "Jak w większości jurysdykcji, rządy nie są zobowiązane do informowania usługodawców, dlaczego szukają pewnych informacji i zazwyczaj tego nie robią." W przeszłości Yahoo wskazało, że będzie współpracować z władzami lokalnymi w jurysdykcjach, w których prowadzi działalność gospodarczą, gdy zostanie przedstawiona zgodna z prawem.

Przypadek jest drugim, w którym Yahoo jest oskarżony o dostarczanie informacji, które prowadzą do aresztowania i uwięzienia chińskich dysydentów. We wrześniu 2004 r. Yahoo dostarczyło dowodów, które pomogły władzom chińskim w identyfikacji Shi Tao, który został skazany w kwietniu 2005 r. Na 10 lat więzienia za ujawnienie tajemnic państwowych za granicą.

Międzynarodowy organ nadzorujący Reporterzy bez Granic wzywa Yahoo do opublikowania listy wszystkich cyberdisidentów, których informacje firma przekazała władzom chińskim, w tym ponad 80 chińskich organizacji, które obecnie prowadzą kampanię na rzecz uwolnienia z więzienia. Reporterzy bez Granic mówią o tym drugim przypadku, w którym udział Yahoo w chińskich władzach prowadzi bezpośrednio do uwięzienia dysydenta: ile jeszcze może być przypadków? "Yahoo z pewnością wiedział, że pomaga aresztować dysydentów politycznych i dziennikarzy, a nie zwykłych przestępców."

Opłaty podkreślają rosnące obawy dotyczące amerykańskich firm internetowych, takich jak Yahoo, Google i Cisco działające w Chinach i innych represyjnych reżimów, a przy tym w wielu przypadkach zgodne z lokalnymi przepisami wymagającymi ujawnienia informacji o klientach i cenzury treści internetowych. Kongresowe przesłuchanie na ten temat odbędzie się 15 lutego 2006 r.